Wyobraź sobie że uczysz śpiewu w przedszkolu i masz klasę w której jedno dziecko krzyczy bezpośrednio do Twego ucha.
Z moim silnym głosem mogłem przekrzyczeć nawet dźwięk silnika samochodu.
Moi rodzice musieli posłać mnie do chóru by oszczędzić swoje nerwy, uszy i dobre relacje ze sąsiadami.
To nawet zadziałało i wkrótce przestałem śpiewać. W ramach efektu ubocznego tej "terapii" posłali mnie do szkoły muzycznej bym nauczył się grać na bębnie.
Ale obawiając się, że będę jeździł na tourne z tym instrumentem, kupili mi pianino o nazwie “Bluthner” m i w ten sposób zmienili moje przeznaczenie.
W szkolnych latach, pomijając matematykę, nauczycieli i przeboje z dyrektorem, mieliśmy możliwość by grać na różnych instrumentach w eksperymentalnych stylach, nasza grupa nazywała się “ABC-music”. Trwaliśmy aż do lat 90-tych, kiedy to po upadku Związku Radzieckiego, zacząłem grać ponownie, ale tym razem jako basista w zespole Atmasfera.
To właściwie wszystko, serdecznie zachęcam do posłuchania naszej muzyki i tekstów piosenek.